niedziela, 22 listopada 2009

Miłość - jedyna gra w której remis oznacza wygraną

Dziś płaczę... płaczę ze szczęścia.

Być może moje życie nie jest ani usłane różami, ani samymi kolcami. No bo mówi się przecież, że czyjeś życie jest wyjątkowe - takie piękne, czy też takie ciężkie. Ale jak stwierdzić przez pryzmat swojego życia, czy jest się dobrym człowiekiem, czy moje życie jest dobre?...
Nigdy nie lubiłam mówić o sobie, że jestem dobra, bo kojarzyło mi się to z zuchwalstwem, tym bardziej, że czułam iż nie jest to prawdą... przynajmniej nie zawsze. Czasem jestem straszna i to bardzo:| I b.źle się z tym czuje...


Ale nie o wywód życiowy mi tu chodzi.. Pisze po raz kolejny mimo, iż zarzekałam się, że z tym skończę. Jednak muszę, bo czasem tylko tak potrafię dopełnić wyrażania swych uczuć.
Otóż tak. Wiem że mało osób czyta te paplaniny moje, ale nie w tym rzecz. Na pewno są to osoby które powinny, czy też mają prawo do ich przeczytania. (no dobra, dobra Kosiaczku skup się, bo zapominasz po co piszesz tego post'a)
Mianowicie rozchodzi się tu i teraz właśnie o Moją Miłość.
Mojego Aniołka, Kiciusia, Misia....
Życie jest tak bardzo okrutne, a mimo to, spotkałam na swojej drodze człowieka, który jak to się mówi, jest nie tylko moją drugą połówką, ale w sumie to nadrabia za nas dwóch;)) I dobrze bo ja taki NO OGAR jestem, więc czasem musi mnie ktoś ogarnąć;]

Misiu.. Mój Misio jest taki kochany, czuły, opiekuńczy. Jest taki dobry, czuje się przy nim tak bezpiecznie jak przy żadnym psie obronnym, moście zwodzonym, fosie z krokodylami, drucie kolczastym, ani gwardii carskiej.

[...]


Większość małych dziewczynek marzy o księciu na białym koniu, czy domu z basenem, o wymarzonym, wyśnionym narzeczonym, i małych słodkich bejbusiach... I ja kiedyś marzyłam o idealnym mężczyźnie, ale w gruncie rzeczy, nie wierzyłam, że takie marzenie może się ziścić, a jednak... cuda się zdarzają ;))

Misiu... Mój Kochany, teraz to notka będzie wprost do Ciebie. Kocham Cię całym moim serduszkiem=** Przepraszam za wszystkie złe dni, za fochy, za kłótnie, za cokolwiek co sprawia przykrość. Przysięgam, że będę się w tym ograniczała, jak tylko mi się to będzie udawać. Nie chce ci sprawiać przykrości, ponieważ bardzo cie kocham=** Dziękuję ci za wszystko czym mnie obdarzasz, a najbardziej za to, że JESTEŚ! KOCHAM CIE!

1 komentarz:

  1. ja czytam xD
    i to dobrze dobrze, że tyyyle radości bije z Twojej wypowiedzi ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń