sobota, 10 października 2009

Czy to aby na pewno na trwaniu polega?....


zbyt długo juz wtedy, za pierwszym razem miałam dobre serce. Bo czy nie jest okazaniem dobrego serca fakt pozostania przy kimś-trwania w momencie, a raczej momentach, bo były one dość liczne, gdy z ust osoby którą kochasz słyszysz najgorsze w życiu słowa... gdy mówi o tobie "czuje sie jakbym wychowywał dziecko" samemu nie widząc właśnie w sobie zachowania małego chłopca który nie rozumie dorosłego życia..:(( to było jak sztylet w serce.. za każdym razem;(( a ja tak usilnie starałam się żeby było dobrze. Każde z tych 'morderczych' słów przyjmowałam z pokorą.. choć nie raz gotowało sie we mnie wszystko, zawsze ta jedna myśl hamowała instynkt: "bo gdyby nie to że go kocham..." Ile razy po takich słowach miałam ochotę wyjść i pobiec prosto przed siebie z zamglonymi oczami;((....


nie jestem stworzona do życia w symbiozie;|

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz