Ostatnio coraz częściej mi się to zdarza, że nie wiem jak ubrać myśli w słowa. Myślałam, że w wakacje kiedy nie widzę się za często ze znajomymi, nie koniecznie mam z kim pogadać, to czasem jak cos napisze mi ulży. I tak też było niezaprzeczalnie, ale jakoś od pewnego czasu juz mi sie nie chce pisac, przelewac tu mysli zeby znał je ktoś inny, moze poprostu ciężko mi jest je określić, nazwać, mówić o tym co czuję... myślę...
Chciałabym powiedziec "kocham cię"... ale tego nie czuje, nie czuje tego samego co wczesniej;(( a nawet jesli .. to nie zmienia faktu jaki jest ich stosunek do mnie... ;((
Są pewne rzeczy które choćby nie wiem jak sie chciało to sie poprostu nie zmienią;((... I to boli najbardziej...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz