Panie Waldku, pisze do pana ten list bo wiem ze i tak go pan nie przeczyta. Przepraszam Pana, że dzisiaj wjechałam prawie pod zakaz, wymusiłam pierszeństwo, zabiłam prawie babcie na pasach i wiele innych... wiem, że to doprawdy niewybaczalne ale zapewniam że ból w pańskim sercu jest o wiele mniejszy od tego który ja przeżywam;| jest mi niezmiernie przykro...
PS po dzisiejszym dniu czuje, że nie dość że nie umiem jeździć to nie zdam tego egzaminu;(( Załamał mnie pan totalnie!! I więcej "ładnie proszę" proszę!
PS po dzisiejszym dniu czuje, że nie dość że nie umiem jeździć to nie zdam tego egzaminu;(( Załamał mnie pan totalnie!! I więcej "ładnie proszę" proszę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz