niedziela, 5 lipca 2009

dziś poprostu musze sie za cos zabrać, chocby cały dzien przed tv. ale cos, cokolwiek co zacznie powoli wdrażać mnie w normalny styl zycia.

kurcze mam tyle rzezcy do zrobienia, ale mi sie nie chce, sa w koncu wakacje (dzisiaj mi sie sniło, ze jutro 1 września-to musiał być koszmar) A tu uczyć sie znaków, na testy, do matury... Opalić też bym sie chciała NO! Ale to chyba, jak co roku, nie jest mi pisane. Złudzenie tylko, że za rok sie opale xD (zawsze tak sobie mówie;(:P )
NOO i trza by z Norkiem-Gwiazdorkiem poprzmawiać (MUSZE TO MIEĆ!) ;)

Mama jest troche zła za wczorajsze:( mam tylko nadzieje, ze z tatą nic nie powiedzą łukaszowi;/ (i tak mi cały czas siare robią, wiec na tym kazaniu mogliby poprzestac)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz