sobota, 19 grudnia 2009
środa, 9 grudnia 2009
no i co mi pozostaje, jak przy każdej takiej sytuacji, napisać tu parę bzdur, albo tylko tyle, żeby w ogóle w geście rozpaczy pojawiło się tu kilka bezsensownych, nie trzymających się ani dupy ani kupy słów;/;/
....a z resztą może lepiej zamilczę, bez sensu żeby te słowa czytał ktoś kto i tak mnie nie rozumie, albo jeszcze nie daj Boże zrozumie je na-odwrót
....a z resztą może lepiej zamilczę, bez sensu żeby te słowa czytał ktoś kto i tak mnie nie rozumie, albo jeszcze nie daj Boże zrozumie je na-odwrót
czwartek, 26 listopada 2009
niedziela, 22 listopada 2009
Miłość - jedyna gra w której remis oznacza wygraną
Dziś płaczę... płaczę ze szczęścia.
Być może moje życie nie jest ani usłane różami, ani samymi kolcami. No bo mówi się przecież, że czyjeś życie jest wyjątkowe - takie piękne, czy też takie ciężkie. Ale jak stwierdzić przez pryzmat swojego życia, czy jest się dobrym człowiekiem, czy moje życie jest dobre?...
Nigdy nie lubiłam mówić o sobie, że jestem dobra, bo kojarzyło mi się to z zuchwalstwem, tym bardziej, że czułam iż nie jest to prawdą... przynajmniej nie zawsze. Czasem jestem straszna i to bardzo:| I b.źle się z tym czuje...
Ale nie o wywód życiowy mi tu chodzi.. Pisze po raz kolejny mimo, iż zarzekałam się, że z tym skończę. Jednak muszę, bo czasem tylko tak potrafię dopełnić wyrażania swych uczuć.
Otóż tak. Wiem że mało osób czyta te paplaniny moje, ale nie w tym rzecz. Na pewno są to osoby które powinny, czy też mają prawo do ich przeczytania. (no dobra, dobra Kosiaczku skup się, bo zapominasz po co piszesz tego post'a)
Mianowicie rozchodzi się tu i teraz właśnie o Moją Miłość.
Mojego Aniołka, Kiciusia, Misia....
Życie jest tak bardzo okrutne, a mimo to, spotkałam na swojej drodze człowieka, który jak to się mówi, jest nie tylko moją drugą połówką, ale w sumie to nadrabia za nas dwóch;)) I dobrze bo ja taki NO OGAR jestem, więc czasem musi mnie ktoś ogarnąć;]
Misiu.. Mój Misio jest taki kochany, czuły, opiekuńczy. Jest taki dobry, czuje się przy nim tak bezpiecznie jak przy żadnym psie obronnym, moście zwodzonym, fosie z krokodylami, drucie kolczastym, ani gwardii carskiej.
[...]
Większość małych dziewczynek marzy o księciu na białym koniu, czy domu z basenem, o wymarzonym, wyśnionym narzeczonym, i małych słodkich bejbusiach... I ja kiedyś marzyłam o idealnym mężczyźnie, ale w gruncie rzeczy, nie wierzyłam, że takie marzenie może się ziścić, a jednak... cuda się zdarzają ;))
Misiu... Mój Kochany, teraz to notka będzie wprost do Ciebie. Kocham Cię całym moim serduszkiem=** Przepraszam za wszystkie złe dni, za fochy, za kłótnie, za cokolwiek co sprawia przykrość. Przysięgam, że będę się w tym ograniczała, jak tylko mi się to będzie udawać. Nie chce ci sprawiać przykrości, ponieważ bardzo cie kocham=** Dziękuję ci za wszystko czym mnie obdarzasz, a najbardziej za to, że JESTEŚ! KOCHAM CIE!
poniedziałek, 9 listopada 2009
schodami do nieba się pnę!
http://www.youtube.com/watch?v=8mtVVo7OLlM
Dawnych mistyków ludzkiej duszy pieśń
Księżyca ciemna strona
Słońce zabija na raty nas w nadfiolecie.
Schodami do nieba zacząłem się piąć
Tam nie ma autostrady
Myślę o tobie, a ptakiem jest myśl zbytek słów.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem, proszę
Kochaj mnie, dotykaj mnie.
Dotykaj delikatnie, bezszelestnie ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem, nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem tak, jak lubisz
Dotykaj smugą włosów niby muślin bólowi zadaj ból.
Kochaniem, samotność można wypić do dna choć to trudne.
Miłość prawdziwą daje tylko Bóg i zrozumienie.
Wszędzie Go szukam, dla Niego chcę żyć
Wbrew potępieniom.
Tęsknię za ciszą bezludnych wysp dzikich plaż.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem, proszę
Kochaj mnie, dotykaj mnie.
Wiem, że chcesz wspólnych snów dam Ci je.
Nie bój się, nie bój się.
Dziwne jest piękne wciąż twierdzę tak gorsząc dewotów.
Na urodziny sam sobie dziś dam znak pokoju.
Kochanie, samotność mnożna wypić do dna choć to trudne.
Więcej nic nie mów, tylko przytul się dotykaj mnie.
Dawnych mistyków ludzkiej duszy pieśń
Księżyca ciemna strona
Słońce zabija na raty nas w nadfiolecie.
Schodami do nieba zacząłem się piąć
Tam nie ma autostrady
Myślę o tobie, a ptakiem jest myśl zbytek słów.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem, proszę
Kochaj mnie, dotykaj mnie.
Dotykaj delikatnie, bezszelestnie ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem, nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem tak, jak lubisz
Dotykaj smugą włosów niby muślin bólowi zadaj ból.
Kochaniem, samotność można wypić do dna choć to trudne.
Miłość prawdziwą daje tylko Bóg i zrozumienie.
Wszędzie Go szukam, dla Niego chcę żyć
Wbrew potępieniom.
Tęsknię za ciszą bezludnych wysp dzikich plaż.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem, proszę
Kochaj mnie, dotykaj mnie.
Wiem, że chcesz wspólnych snów dam Ci je.
Nie bój się, nie bój się.
Dziwne jest piękne wciąż twierdzę tak gorsząc dewotów.
Na urodziny sam sobie dziś dam znak pokoju.
Kochanie, samotność mnożna wypić do dna choć to trudne.
Więcej nic nie mów, tylko przytul się dotykaj mnie.
środa, 4 listopada 2009
;))
środa, 21 października 2009
TY JESTEŚ MOJĄ OSTOJĄ! ;) =**
Hymn o miłościGdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość."
1 Kor 13,1-13

sobota, 10 października 2009
Czy to aby na pewno na trwaniu polega?....
zbyt długo juz wtedy, za pierwszym razem miałam dobre serce. Bo czy nie jest okazaniem dobrego serca fakt pozostania przy kimś-trwania w momencie, a raczej momentach, bo były one dość liczne, gdy z ust osoby którą kochasz słyszysz najgorsze w życiu słowa... gdy mówi o tobie "czuje sie jakbym wychowywał dziecko" samemu nie widząc właśnie w sobie zachowania małego chłopca który nie rozumie dorosłego życia..:(( to było jak sztylet w serce.. za każdym razem;(( a ja tak usilnie starałam się żeby było dobrze. Każde z tych 'morderczych' słów przyjmowałam z pokorą.. choć nie raz gotowało sie we mnie wszystko, zawsze ta jedna myśl hamowała instynkt: "bo gdyby nie to że go kocham..." Ile razy po takich słowach miałam ochotę wyjść i pobiec prosto przed siebie z zamglonymi oczami;((....
nie jestem stworzona do życia w symbiozie;|
zbyt długo juz wtedy, za pierwszym razem miałam dobre serce. Bo czy nie jest okazaniem dobrego serca fakt pozostania przy kimś-trwania w momencie, a raczej momentach, bo były one dość liczne, gdy z ust osoby którą kochasz słyszysz najgorsze w życiu słowa... gdy mówi o tobie "czuje sie jakbym wychowywał dziecko" samemu nie widząc właśnie w sobie zachowania małego chłopca który nie rozumie dorosłego życia..:(( to było jak sztylet w serce.. za każdym razem;(( a ja tak usilnie starałam się żeby było dobrze. Każde z tych 'morderczych' słów przyjmowałam z pokorą.. choć nie raz gotowało sie we mnie wszystko, zawsze ta jedna myśl hamowała instynkt: "bo gdyby nie to że go kocham..." Ile razy po takich słowach miałam ochotę wyjść i pobiec prosto przed siebie z zamglonymi oczami;((....
nie jestem stworzona do życia w symbiozie;|
niedziela, 27 września 2009
Czasem do miłości należy dorosnąć.
Jedni do niej dorastają, innym wydaje się, że juz w niej dojrzeli... jednak jest inaczej.
Boję się swojej miłości....
Boję się że jest za słaba...
Choć ona sama daje mi siłę! ...ale od tej drugiej strony.
A ta moja.... jest jeszcze bardzo słaba i malutka po tym jak 'przeżyła śmierć kliniczna...'
To czego teraz doświadczam jest czymś przecudownym...
Jego miłość która otacza mnie jak puchowa pierzynka gdy jest mi zimno, jak jego silne ramiona w których mogę być pewna że nic mi nie grozi, takie.... prawdziwe uczucie... którym nigdy w życiu, przez nikogo nie byłam obdarzona.
Panie Boże. Pozwól mi kochać i być szczęśliwą. Amen
Jedni do niej dorastają, innym wydaje się, że juz w niej dojrzeli... jednak jest inaczej.
Boję się swojej miłości....
Boję się że jest za słaba...
Choć ona sama daje mi siłę! ...ale od tej drugiej strony.
A ta moja.... jest jeszcze bardzo słaba i malutka po tym jak 'przeżyła śmierć kliniczna...'
To czego teraz doświadczam jest czymś przecudownym...
Jego miłość która otacza mnie jak puchowa pierzynka gdy jest mi zimno, jak jego silne ramiona w których mogę być pewna że nic mi nie grozi, takie.... prawdziwe uczucie... którym nigdy w życiu, przez nikogo nie byłam obdarzona.
Panie Boże. Pozwól mi kochać i być szczęśliwą. Amen
środa, 23 września 2009
Alternatywne definicje.
Bankier
Ktoś, kto pożyczy ci swój parasol podczas pięknej pogody, natomiast kiedy zaczyna padać, natychmiast go odbierze.
Harcerz
Dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.
Konsultant
Ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie ci która godzina, po czym każe zapłacić za informacje.
Dyplomata
Ktoś, kto potrafi powiedzieć "spierdalaj" w taki sposób, ze poczujesz podniecenie w związku ze zbliżająca się wyprawa.
Ekonomista
Ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.
Koleżanka
Osoba przeciwnej płci, która ma "to cos" co powoduje, ze absolutnie nie masz ochoty się z nią przespać.
Pesymista
Optymista z bagażem doświadczeń.
Informatyk
Ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz.
Psycholog
Ktoś, kto gapi się jedynie na innych ludzi kiedy atrakcyjna kobieta wchodzi do pokoju.
Statystyk
Ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby zostać inżynierem.
Taniec
Wertykalna frustracja horyzontalnego pożądania.
Ból głowy
Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.
Intelektualista
Ktoś, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myśleć o czymś innym niż seks.
Język
Organ seksualny, przez niektórych zdegradowany jedynie do funkcji mowy.
Monogamia
Zrepresjonowana poligamia.
Nanosekunda
Odcinek czasu jaki upływa pomiędzy zapaleniem się zielonego światła a facetem za tobą zaczynającym trąbić klaksonem.
Nimfoman
Termin używany w stosunku do każdej osoby, która chciałaby mięć więcej seksu niż ma obecnie.
Praca grupowa
Możliwość zwalenia winy na inne osoby.
Wieczność
Czas jaki upływa od momentu kiedy skończyłeś, do momentu kiedy możesz wyjść od niej z mieszkania.
Łatwa
Termin używany w stosunku do każdej kobiety, która traktuje sprawy seksu jak mężczyzna.
Piłka nożna
To, za co wychodzą za mąż kobiety, zupełnie nieświadomie.
Hardware
Ta cześć komputera, która można kopnąć kiedy software przestanie funkcjonować.
Inflacja
Powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze jakie zarabiałeś w zeszłym.
Fizyka Kwantowa
Murzyn w ciemnym pokoju szukający czarnego kota, którego tam nie ma.
Ktoś, kto pożyczy ci swój parasol podczas pięknej pogody, natomiast kiedy zaczyna padać, natychmiast go odbierze.
Harcerz
Dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.
Konsultant
Ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie ci która godzina, po czym każe zapłacić za informacje.
Dyplomata
Ktoś, kto potrafi powiedzieć "spierdalaj" w taki sposób, ze poczujesz podniecenie w związku ze zbliżająca się wyprawa.
Ekonomista
Ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.
Koleżanka
Osoba przeciwnej płci, która ma "to cos" co powoduje, ze absolutnie nie masz ochoty się z nią przespać.
Pesymista
Optymista z bagażem doświadczeń.
Informatyk
Ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz.
Psycholog
Ktoś, kto gapi się jedynie na innych ludzi kiedy atrakcyjna kobieta wchodzi do pokoju.
Statystyk
Ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby zostać inżynierem.
Taniec
Wertykalna frustracja horyzontalnego pożądania.
Ból głowy
Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.
Intelektualista
Ktoś, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myśleć o czymś innym niż seks.
Język
Organ seksualny, przez niektórych zdegradowany jedynie do funkcji mowy.
Monogamia
Zrepresjonowana poligamia.
Nanosekunda
Odcinek czasu jaki upływa pomiędzy zapaleniem się zielonego światła a facetem za tobą zaczynającym trąbić klaksonem.
Nimfoman
Termin używany w stosunku do każdej osoby, która chciałaby mięć więcej seksu niż ma obecnie.
Praca grupowa
Możliwość zwalenia winy na inne osoby.
Wieczność
Czas jaki upływa od momentu kiedy skończyłeś, do momentu kiedy możesz wyjść od niej z mieszkania.
Łatwa
Termin używany w stosunku do każdej kobiety, która traktuje sprawy seksu jak mężczyzna.
Piłka nożna
To, za co wychodzą za mąż kobiety, zupełnie nieświadomie.
Hardware
Ta cześć komputera, która można kopnąć kiedy software przestanie funkcjonować.
Inflacja
Powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze jakie zarabiałeś w zeszłym.
Fizyka Kwantowa
Murzyn w ciemnym pokoju szukający czarnego kota, którego tam nie ma.
poniedziałek, 21 września 2009

Tęsknie za Tobą Misiu
Kocham Cię coraz mocniej
Może przeżyje z Tobą w życiu nie jedną wiosnę.
Tęsknie za Tobą w nocy
Tęsknie za Tobą w dzień.
Kiedy coś sobie wcinam
Lub gdy po prostu jem.
Myślę o Tobie w szkole,
Gdy do hacjendy mej mknę,
rano przy śniadaniu
o ile wogole je jem.
Bo myśli właśnie o Tobie
przysłaniają mi świat.
Pogrążam sie jak grążel żółty
Z biologii i matmy... o fuck;/
Już niedługo matura
Jeśli ją zdam no to fuks.
Bo myślę o Tobie ciągle
Choć wiem że nie ten to klucz*
Jednak Kocham Cię Kochanie
I Kochać nie przestane!
Choćby Czachor! Choćby ***
Nie zabiorą mi Cię... MÓJ!!! =**
Kocham Cię coraz mocniej
Może przeżyje z Tobą w życiu nie jedną wiosnę.
Tęsknie za Tobą w nocy
Tęsknie za Tobą w dzień.
Kiedy coś sobie wcinam
Lub gdy po prostu jem.
Myślę o Tobie w szkole,
Gdy do hacjendy mej mknę,
rano przy śniadaniu
o ile wogole je jem.
Bo myśli właśnie o Tobie
przysłaniają mi świat.
Pogrążam sie jak grążel żółty
Z biologii i matmy... o fuck;/
Już niedługo matura
Jeśli ją zdam no to fuks.
Bo myślę o Tobie ciągle
Choć wiem że nie ten to klucz*
Jednak Kocham Cię Kochanie
I Kochać nie przestane!
Choćby Czachor! Choćby ***
Nie zabiorą mi Cię... MÓJ!!! =**
*kaman o klucz do wiedzy xD
*** słowo do którego nie ma rymu dlatego lepiej go nie urzywać by nie zaburzyć konstrukcji wiersza jakim jest oda xP
*** słowo do którego nie ma rymu dlatego lepiej go nie urzywać by nie zaburzyć konstrukcji wiersza jakim jest oda xP
sobota, 5 września 2009
Wczoraj trochę sobie pojeździłam^^ a jednak jest fajnie, mimo że tak się bałam. Auto miałam oczywiście od Mojego Kochanego Robercika;)):*:* Teraz juz nie będę się bała;)) Mama Dariny może troche latać o ten zryw pod domem:D ale i tak za 3 tygodnie jedziemy do Kalisza na zakupy;) ^^
Dziękuję Moja Miłości!:*
Dziękuję Moja Miłości!:*
środa, 2 września 2009
ktoś źle zaprojektował człowieka. Co z tego że Bóg nie chciał nam narzucać swojej woli, prziecież gdyby człowiek nie wiedział co to znaczy wolna wola to by sie nawt nie pluł, bo własnie nie wiedziałby o co.. a tu ci zrobia instalke bez twojej wiedzy jakiejs zrytej psychiki ktorej nie potrafisz obsługiwać i radz cobie sam...
łe kurde... ;/
łe kurde... ;/
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
:(

niedługo juz skończe pisac bloga, bo zauważyłam ze zamiast mówić wszytko przyjaciółce to pisze to tutaj;/ może to troche moja wina, bo tez nie za czesto sie odzywałam, jej nie było , albo nie miała dla mnie czasu, no i te inne.. najbardziej też bolą niesłuszne pretensje kiedy jej sie wydaje ze ma racje mówiac ze to ja nawaliłam.
Utrata przyjaźni boli tak samo jak utrata miłośći, ale kiedy utracisz miłosc bedzie przy tobie przyjaciel, gdy utracisz przyajciela, nie ma przy tobie nikogo;(:(
niedziela, 23 sierpnia 2009
Kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje...?
Ostatnio coraz częściej mi się to zdarza, że nie wiem jak ubrać myśli w słowa. Myślałam, że w wakacje kiedy nie widzę się za często ze znajomymi, nie koniecznie mam z kim pogadać, to czasem jak cos napisze mi ulży. I tak też było niezaprzeczalnie, ale jakoś od pewnego czasu juz mi sie nie chce pisac, przelewac tu mysli zeby znał je ktoś inny, moze poprostu ciężko mi jest je określić, nazwać, mówić o tym co czuję... myślę...
Chciałabym powiedziec "kocham cię"... ale tego nie czuje, nie czuje tego samego co wczesniej;(( a nawet jesli .. to nie zmienia faktu jaki jest ich stosunek do mnie... ;((
Są pewne rzeczy które choćby nie wiem jak sie chciało to sie poprostu nie zmienią;((... I to boli najbardziej...
Chciałabym powiedziec "kocham cię"... ale tego nie czuje, nie czuje tego samego co wczesniej;(( a nawet jesli .. to nie zmienia faktu jaki jest ich stosunek do mnie... ;((
Są pewne rzeczy które choćby nie wiem jak sie chciało to sie poprostu nie zmienią;((... I to boli najbardziej...
piątek, 21 sierpnia 2009
środa, 19 sierpnia 2009
Dziś pierwszy raz w życiu honorowo oddałam krew;) Zemdlałam prawie 5 razy, ale żyje;)) Mam czekoladę z M&M'sami xD mniam, mniam
Co do R. chyba powinnam zacząć mówić rodzicą, żeby sie przyzwyczajali do naszych częstych spotkań. A wogóle, to jego chyba ogarnął jakiś szał;p ciągle by chciał się widzieć^^ Oooj po weekendzie w borze będzie miał mnie dosć:*;p
;) Zauważyłam, że moja życie zaczyna się robić takie dorosłe, kupowanie legalnie alkoholu, prawojazdy, oddanie krwi, decyzja o studiach, mieszkaniu itd ;) faaajnie, cieszy mnie to, dooprawdy. Mam tylko nadzieję, że bede miała wystarczająco dużo siły żeby wytrwac w tym co zaplanowałam sobie na przyszłość oraz czerpać niepohamowaną radosć z celów już zdobytych i takich rzeczy ktore dla dobra ludzkości (jak oddawanie krwi) można robić raz na 3 miesiace;))
Co do R. chyba powinnam zacząć mówić rodzicą, żeby sie przyzwyczajali do naszych częstych spotkań. A wogóle, to jego chyba ogarnął jakiś szał;p ciągle by chciał się widzieć^^ Oooj po weekendzie w borze będzie miał mnie dosć:*;p
;) Zauważyłam, że moja życie zaczyna się robić takie dorosłe, kupowanie legalnie alkoholu, prawojazdy, oddanie krwi, decyzja o studiach, mieszkaniu itd ;) faaajnie, cieszy mnie to, dooprawdy. Mam tylko nadzieję, że bede miała wystarczająco dużo siły żeby wytrwac w tym co zaplanowałam sobie na przyszłość oraz czerpać niepohamowaną radosć z celów już zdobytych i takich rzeczy ktore dla dobra ludzkości (jak oddawanie krwi) można robić raz na 3 miesiace;))
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE ;)

dziś podjęłam jakby się wydawało bardzo ważną decyzję w życiu. Mianowicie wybrałam studia. W końcu! ale jak to się mówi LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE.
Mianowicie o pedagogikę się rozchodzi na UAMie w Pń'u spec. doradztwo zawodowe i personalne lub tez resocjalizacja. Wymagania co do matury są do zrobienia, naprawde, co z reszta bardzo mnie cieszy;)
I... powiem wam, że jesli sie nie dostane, to trudno, ale nie bede nigzie indzieh składała papierów w d*** to mam! Najważniejsze przy tej drugiej opzji (jeslli sie dostane) to aby skończyc te studia i ułożyć sobie życie!
Bardzo chciałabym zeby mi sie udało i mam nadzieję ze ktos bedzie mnie przy tym wspieral ... [:*]
piątek, 14 sierpnia 2009
Gorzej jest spotkać sie ze swoim byłym chłopakiem bedąc osobą pełnoletnią, niż spotykac sie jako nastolatka z gosciem o 11 lat starszym...
Gdzie jest w tym logika bo ja nie wiem...
Ile razy można wracać do domu nad ranem...
Jutro Wrocław.. i co mi z tego przyjdzie jak juz na wstępnie bede się denerwowała, żeby nie wrucić za późno bo ktoś bedzie miał jakieś sapy... ja nie wiem.. tak nie można;|
...fuck;/
"zanim zrozumiesz jak, bardzo kochałes ją... ona zapomni , zapomni już świat twych rąk..."
Gdzie jest w tym logika bo ja nie wiem...
Ile razy można wracać do domu nad ranem...
Jutro Wrocław.. i co mi z tego przyjdzie jak juz na wstępnie bede się denerwowała, żeby nie wrucić za późno bo ktoś bedzie miał jakieś sapy... ja nie wiem.. tak nie można;|
...fuck;/
"zanim zrozumiesz jak, bardzo kochałes ją... ona zapomni , zapomni już świat twych rąk..."
piątek, 31 lipca 2009
stefan;]
czwartek, 30 lipca 2009
hmmm... ;|
czasami bywa tak, że kogoś coś boli;|
mnie na ten przykład boli noga xD z reszta wszytko mnie rwie i łamie;/;/
No i bol
i mnie fakt, iż nie wyszło... coś... na co miałam nadzieję...
PS Kupu ję rybkę, w prawdzie nie mam juz kuli do ryb, ale bede ja trzymała w wazie od babci xD! Nazwe onego Stefan;))
O o o
o O Oo
Oo o
o O oO
oO o
o O
o
blum;)
mnie na ten przykład boli noga xD z reszta wszytko mnie rwie i łamie;/;/
No i bol

PS Kupu
O o o
o O Oo
Oo o
o O oO
oO o
o O
o
blum;)
środa, 29 lipca 2009
czwartek, 23 lipca 2009
Panie Waldku, pisze do pana ten list bo wiem ze i tak go pan nie przeczyta. Przepraszam Pana, że dzisiaj wjechałam prawie pod zakaz, wymusiłam pierszeństwo, zabiłam prawie babcie na pasach i wiele innych... wiem, że to doprawdy niewybaczalne ale zapewniam że ból w pańskim sercu jest o wiele mniejszy od tego który ja przeżywam;| jest mi niezmiernie przykro...
PS po dzisiejszym dniu czuje, że nie dość że nie umiem jeździć to nie zdam tego egzaminu;(( Załamał mnie pan totalnie!! I więcej "ładnie proszę" proszę!
PS po dzisiejszym dniu czuje, że nie dość że nie umiem jeździć to nie zdam tego egzaminu;(( Załamał mnie pan totalnie!! I więcej "ładnie proszę" proszę!
środa, 22 lipca 2009
niedziela, 19 lipca 2009
sobota, 18 lipca 2009
czwartek, 16 lipca 2009
środa, 15 lipca 2009
??
zasadniczo napisanie czegosc w tym okienku polega na przelaniu MYŚLI na klawiature (jesli tak można się wyrazić o tej czynności jaka jest pisanie na komputerze)a tym czasem MYŚLI me są tak ... (i nawet nie znajdyje słowa by je określić) że nie wiem co powinnam tu napisać,ażeby przekazać sytuacje obecną...
Jest KTOŚ
KTOŚ sprawi, że są powody do mruczenia
KTOŚ znika
zadaje cierpienie KTOŚ
radosć sprawia KTOŚ
KTOŚ odbiera szczęście chwili
KTOŚ daje nadzieje
bezprawnie ją odbiera KTOŚ
chcesz by kochał cie KTOŚ
KTOŚ chce byś kochał jego
KTOŚ sprawi, że są powody do mruczenia
KTOŚ znika
zadaje cierpienie KTOŚ
radosć sprawia KTOŚ
KTOŚ odbiera szczęście chwili
KTOŚ daje nadzieje
bezprawnie ją odbiera KTOŚ
chcesz by kochał cie KTOŚ
KTOŚ chce byś kochał jego
I TAK GDY ktoś CIĘ USZCZĘŚLIWI ktoś INNY ZABIERZE CI TĘ RADOŚĆ!
GDY POKOCHASZ kogoś TEN KTOŚ CIE ZOSTAWIA
NIE CHCESZ KOCHAĆ nikogo
POKOCHUJE CIĘ ktoś
TY JUŻ NIE POTRAFISZ KOCHAĆ
TO CO POWINNO SPRAWIAĆ CI RADOŚĆ -życie- ODBIERA JĄ...
wtorek, 14 lipca 2009
W oczekiwaniu na zbawienie, czyli jak sie opalić siedząc w domu;]
zasadniczo z domu mi sie nie chce wychodzic;/ a mahoń sam sie nie zrobi. Pewnie Stachu będzie miał ze mnie polewe kiedy sie spotkamy on bedzie jak murzynek bambo a ja jak geisza (blada). Próbuje kogoś wyciągnąc nad wode, ale nie idzie coś;| Jest po 15 moze jeszcze sie uda kogoś wychaczyć:D
..do tego ten koleś -- who is?
..do tego ten koleś -- who is?
poniedziałek, 13 lipca 2009
piątek, 10 lipca 2009
JakO TakO
Noo kilka dni nic nie pisałam.
W między czasie zdążyło poprawić sie trovche w dom. Była osiemnastka Darunii na której nieplanowanie sie zalałam:P Rano mnie brał taki żyg;/ ale nie szło jakoś:P dwa litry wody i umieralnia do 12, później tylko ciepla kąpiel i nach Kalisz ;D Jakoś to było... fakt faktem jak sie dało to jechałam przy otwartym oknie:D:D ale dałam rade (wiecie ze jak pada deszcz nie widac pasów;o )
Później impra u Natki z której sie zmyłam, bo nie mogłam poprostu juz patrzerć na to wóde!!!;/ dobrze ze Pitek mógł mnie odwieść;)) za co dozgonne dzieki (zaznaczając ze juz mam zgon:P;/) Z dwojga złego.. choć czeka mnie rano sprzatanie;(( a juz mnie kręgosłup napiernicza;(( to przynajmniej sie wyśpie i to w swoim łóżku z pewnością ze nie spi koło mnie jakiś Versache czy coś;P
Ogólnie to chyba pozytyw;)) acz robi mi sie mały bałagan w 'planie dnia' i w pokoju tez:D może jutro się tym zajmę.
Plany na weekend? Spanie!! Spanie!! a tak dla odmiany leżenie na kanapie z herbata i Spanie:P!!
W między czasie zdążyło poprawić sie trovche w dom. Była osiemnastka Darunii na której nieplanowanie sie zalałam:P Rano mnie brał taki żyg;/ ale nie szło jakoś:P dwa litry wody i umieralnia do 12, później tylko ciepla kąpiel i nach Kalisz ;D Jakoś to było... fakt faktem jak sie dało to jechałam przy otwartym oknie:D:D ale dałam rade (wiecie ze jak pada deszcz nie widac pasów;o )
Później impra u Natki z której sie zmyłam, bo nie mogłam poprostu juz patrzerć na to wóde!!!;/ dobrze ze Pitek mógł mnie odwieść;)) za co dozgonne dzieki (zaznaczając ze juz mam zgon:P;/) Z dwojga złego.. choć czeka mnie rano sprzatanie;(( a juz mnie kręgosłup napiernicza;(( to przynajmniej sie wyśpie i to w swoim łóżku z pewnością ze nie spi koło mnie jakiś Versache czy coś;P
Ogólnie to chyba pozytyw;)) acz robi mi sie mały bałagan w 'planie dnia' i w pokoju tez:D może jutro się tym zajmę.
Plany na weekend? Spanie!! Spanie!! a tak dla odmiany leżenie na kanapie z herbata i Spanie:P!!
poniedziałek, 6 lipca 2009
;(.. ŻAŁOBNIE
Przykra sprawa...
Właśnie rozpada mi się rodzina. (której na dobrą sprawe nigdy nie miałam). Teraz jest naprawde źle. Nie wiem nawet co mam tu napisac...
Kurwa!! a tu ani nie ma gdzie uciec, ani gdzie zamieszkać, brak własnych środków do życia... :( Dobrze ze juz niedługo bede pełnoletnia, w razie czego zawsze moge kombinowac zeby jakoś samej odnaleść sie w tym swiecie. Graniczy to w prawdzie z cudem, ale... kto wie, moze akurat mi sie uda.
Zasadniczo teraz każdy jest sobie... Tata tu tylko nocuje, mama na wszystkich krzyczy wiec nikt sie do niej praktycznie nie odzywa (zaczyna chyba wpadac w jakąs depresje.. szczerze! jak sobie coś zrobi, to sie nie zdziwie, tylko co ja na to moge poradzic?!..)
Jesli to sie nie zmieni, podejrzewam ze bede musiała odwołać swoją oiemnastke...
Nie wiem juz co mam robic.To sa najwazniejsze momenty mojego zycia, od ktorych zalezy moja przyszłosć, prawo jazdy i matura... a wszystko sie wali.
Szkoda ze nie mozna tak poprostu tego zakończyc...
Właśnie rozpada mi się rodzina. (której na dobrą sprawe nigdy nie miałam). Teraz jest naprawde źle. Nie wiem nawet co mam tu napisac...
Kurwa!! a tu ani nie ma gdzie uciec, ani gdzie zamieszkać, brak własnych środków do życia... :( Dobrze ze juz niedługo bede pełnoletnia, w razie czego zawsze moge kombinowac zeby jakoś samej odnaleść sie w tym swiecie. Graniczy to w prawdzie z cudem, ale... kto wie, moze akurat mi sie uda.
Zasadniczo teraz każdy jest sobie... Tata tu tylko nocuje, mama na wszystkich krzyczy wiec nikt sie do niej praktycznie nie odzywa (zaczyna chyba wpadac w jakąs depresje.. szczerze! jak sobie coś zrobi, to sie nie zdziwie, tylko co ja na to moge poradzic?!..)
Jesli to sie nie zmieni, podejrzewam ze bede musiała odwołać swoją oiemnastke...
Nie wiem juz co mam robic.To sa najwazniejsze momenty mojego zycia, od ktorych zalezy moja przyszłosć, prawo jazdy i matura... a wszystko sie wali.
Szkoda ze nie mozna tak poprostu tego zakończyc...
niedziela, 5 lipca 2009
dziś poprostu musze sie za cos zabrać, chocby cały dzien przed tv. ale cos, cokolwiek co zacznie powoli wdrażać mnie w normalny styl zycia.
kurcze mam tyle rzezcy do zrobienia, ale mi sie nie chce, sa w koncu wakacje (dzisiaj mi sie sniło, ze jutro 1 września-to musiał być koszmar) A tu uczyć sie znaków, na testy, do matury... Opalić też bym sie chciała NO! Ale to chyba, jak co roku, nie jest mi pisane. Złudzenie tylko, że za rok sie opale xD (zawsze tak sobie mówie;(:P )
NOO i trza by z Norkiem-Gwiazdorkiem poprzmawiać (MUSZE TO MIEĆ!) ;)
Mama jest troche zła za wczorajsze:( mam tylko nadzieje, ze z tatą nic nie powiedzą łukaszowi;/ (i tak mi cały czas siare robią, wiec na tym kazaniu mogliby poprzestac)
kurcze mam tyle rzezcy do zrobienia, ale mi sie nie chce, sa w koncu wakacje (dzisiaj mi sie sniło, ze jutro 1 września-to musiał być koszmar) A tu uczyć sie znaków, na testy, do matury... Opalić też bym sie chciała NO! Ale to chyba, jak co roku, nie jest mi pisane. Złudzenie tylko, że za rok sie opale xD (zawsze tak sobie mówie;(:P )
NOO i trza by z Norkiem-Gwiazdorkiem poprzmawiać (MUSZE TO MIEĆ!) ;)
Mama jest troche zła za wczorajsze:( mam tylko nadzieje, ze z tatą nic nie powiedzą łukaszowi;/ (i tak mi cały czas siare robią, wiec na tym kazaniu mogliby poprzestac)
sobota, 4 lipca 2009
KAŻDY BĘDZIE LEPSZY OD NIEGO!
Jak bardzo musiałm być pojebana, zeby narodziła sie we mnie tęsknota!!
Ja pierdole!!! "góry, kobiety i alkohol" tak?! ;> ...no coments.
ale mnie kurwica złapała!;/ Idiota, kuźwa. Gdzie ja miałam oczy?? Już lepszy by byl ten Paweł (trep ale przystojniejszy i jakoś tak inaczej mu zależalo na mnie) albo Szymczyszyn (jemu chodził tylko o jedno, ale przynajmniej wiedzial czego chciał)
- Jak tam ten twoj nowy chłopak?
+ jaki chłopak?
- No a z kim wczoraj byłaś na weselu I co, lepszy od NIEGO?
+ ...każdy będzie lepszy!
P.s.
Tęsknie za Adriankiem!! Chce żeby juz przyjechał!! Mam tylko nadzieje, ze jeśli nie przyjedzie jakoś teraz to na moją 18 bedzie;)) =**
3 CNOTY...
Przestałam WIERZYĆ w MIŁOŚĆ, ale NADZIEJA że mnie ktoś pokocha pozostała...
ale mnie kurwica złapała!;/ Idiota, kuźwa. Gdzie ja miałam oczy?? Już lepszy by byl ten Paweł (trep ale przystojniejszy i jakoś tak inaczej mu zależalo na mnie) albo Szymczyszyn (jemu chodził tylko o jedno, ale przynajmniej wiedzial czego chciał)
- Jak tam ten twoj nowy chłopak?
+ jaki chłopak?
- No a z kim wczoraj byłaś na weselu
+ ...każdy będzie lepszy!
P.s.
Tęsknie za Adriankiem!! Chce żeby juz przyjechał!! Mam tylko nadzieje, ze jeśli nie przyjedzie jakoś teraz to na moją 18 bedzie;)) =**
3 CNOTY...
Przestałam WIERZYĆ w MIŁOŚĆ, ale NADZIEJA że mnie ktoś pokocha pozostała...
piątek, 3 lipca 2009
w sercu jeszcze nie dogasł żar...
To nie prawda, że pogoda wpływa na człowieka.
Dziś praży a ja mam doła, za to ostatnio jak lało to sie cieszyłam jak głupi bateryjką. Cały czas zastanawiam sie kiedy nadejdzie ten dzien gdy moje 'cierpienia' sie zakończą. No i niestety intuicja podpowiada mi, że szybko on nie nadejdzie;( a szkoda, bo zmęczona juz tym wszystkim jetsem. Tak sie mówi ze nastanie nowy dzień i bedzie fajnie. Właśnie tego kurwa sie boje;/ Bo wiem ze wcale nie bedzie fajnie jutro czy pojutrze.
...tak bym chciała cofnąc czas, kiedy było mi tak dobrze, tak wspaniale. ;(
...może lepiej na tym skończe.
czwartek, 2 lipca 2009

http://www.youtube.com/watch?v=69KE8G6bu7U
Płaczę do pustych ścian, co za wstyd... Byłam z kimś jakiś czas, nieważne już... Czuje, ze wokół mnie nie kocha nikt. Czuję, że zawsze już będzie tak.. Tulę się do Twych rąk, nie czuję nic. Boję się poczuć coś, to boli, wiem... JESTEM SAMA, TAKI LOS NIEKOCHANA, TAKI LOS... Nie mogę kochać, bo słaba jestem wtedy. Nie myślę o sobie i zatracam się. Oddajś wszystko, a nie mam nic. Znowu nie kochał mnie ten obcy ktoś. JESTEM SAMA, TAKI LOS NIEKOCHANA, TAKI LOS... MOŻE PUKASZ DO MYCH DRZWI... POWIEDZ, CZEMU NIE SŁYSZĘ NIC?? JESTEM SAMA, TAKI LOS NIEKOCHANA, TAKI LOS!!!
http://www.youtube.com/watch?v=GiApng3wGE0
(Minęła godzina 8. Na wschód od Dallas nadal 90 stopni.) Zachodzącego słońca żar W lusterku minął ostatni dom Przed maską kręta droga na wschód W samochodzie ona i on Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że właśnie dziś Zabierze go daleko stąd Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że da mu to Czego nie dał mu jeszcze nikt W kabinie gęsty feromonów pył Licznik wystukał kolejną setkę mil Miarowy duet przedsionków i komór Przydrożny hotel nieznany nikomu Taka niewinna zamykała drzwi On spojrzał czy nie widział ich nikt Przed nimi hormonalny sakrament Dziś dane słowo miało stać się ciałem Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że właśnie dziś Zabierze go daleko stąd Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że da mu to Czego nie dał mu jeszcze nikt W czarnej asyście koronek Pewnym krokiem ruszyła w jego stronę Nad nimi chłodny wentylatora szmer Na ustach szminka w kolorze bloody girl W pokoju tylko ona i on Zapach burbonu i nagły z nieba grom Nawet przez chwilę nie zadrżała jej dłoń Sześć milimetrów przeszyło jego skroń Przeszyło jego skroń Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że właśnie dziś Zabierze go daleko stąd Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że da mu to Czego nie dał mu jeszcze nikt
(Minęła godzina 8. Na wschód od Dallas nadal 90 stopni.) Zachodzącego słońca żar W lusterku minął ostatni dom Przed maską kręta droga na wschód W samochodzie ona i on Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że właśnie dziś Zabierze go daleko stąd Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że da mu to Czego nie dał mu jeszcze nikt W kabinie gęsty feromonów pył Licznik wystukał kolejną setkę mil Miarowy duet przedsionków i komór Przydrożny hotel nieznany nikomu Taka niewinna zamykała drzwi On spojrzał czy nie widział ich nikt Przed nimi hormonalny sakrament Dziś dane słowo miało stać się ciałem Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że właśnie dziś Zabierze go daleko stąd Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że da mu to Czego nie dał mu jeszcze nikt W czarnej asyście koronek Pewnym krokiem ruszyła w jego stronę Nad nimi chłodny wentylatora szmer Na ustach szminka w kolorze bloody girl W pokoju tylko ona i on Zapach burbonu i nagły z nieba grom Nawet przez chwilę nie zadrżała jej dłoń Sześć milimetrów przeszyło jego skroń Przeszyło jego skroń Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że właśnie dziś Zabierze go daleko stąd Obiecała że zabierze go do nieba Że odkryje mu niezbadany ląd Obiecała że da mu to Czego nie dał mu jeszcze nikt
wtorek, 30 czerwca 2009
wOooOw
poniedziałek, 29 czerwca 2009
od czegoś trzeba zacząć.
Kosa pisze bloga!!
Niedorzeczność!? a może jednak...
Od czegoś trzeba zacząć.
A ja właśnie zacznę od uporządkowania mooich jakże drogich i bliskich memu sercu podręczników itp. złoży makulatury (hyhy). Na dobrą sprawę pierwszy tydzień wakacji już za mną, a jak to Kosa, nie zrobiłam nic.. choooć nie powiem, byłam na NAlu z czego bardzo się ciesze (świadomość, że jesteś kimś potrzebnym podnosi na duchu). Tym ważniejszym i miłym był dla mnie ten wyjazd bo odbywał się TAM gdzie czas stoi w miejscu a problemy nie istnieją..
Gdybym miała przelać tU całe swe wrażenia i uczucia z poprzedniego tygodnia, chyba już zupełnie nie odchodziła bym od komputera.. Śmietanowy Sanchez, Tomny & Sebek jako kurczaki po karbidzie i Mariola... te kilka fraz opisują wszytko!;)
Jutro od rana jazdy;/ świetnie!;/
-"dwa błędy na teście pięć trupów na mieście" ...dam rade.
Niedorzeczność!? a może jednak...
Od czegoś trzeba zacząć.
A ja właśnie zacznę od uporządkowania mooich jakże drogich i bliskich memu sercu podręczników itp. złoży makulatury (hyhy). Na dobrą sprawę pierwszy tydzień wakacji już za mną, a jak to Kosa, nie zrobiłam nic.. choooć nie powiem, byłam na NAlu z czego bardzo się ciesze (świadomość, że jesteś kimś potrzebnym podnosi na duchu). Tym ważniejszym i miłym był dla mnie ten wyjazd bo odbywał się TAM gdzie czas stoi w miejscu a problemy nie istnieją..
Gdybym miała przelać tU całe swe wrażenia i uczucia z poprzedniego tygodnia, chyba już zupełnie nie odchodziła bym od komputera.. Śmietanowy Sanchez, Tomny & Sebek jako kurczaki po karbidzie i Mariola... te kilka fraz opisują wszytko!;)
Jutro od rana jazdy;/ świetnie!;/
-"dwa błędy na teście pięć trupów na mieście" ...dam rade.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









